Moje Madera TOP 3: Faja dos padres

Z cyklu: Ulubione miejsca na Maderze i miejsca naprawde warte polecenia

Część druga:  Fajã dos padres

Fajã… termin, którego odpowiednika w języku polskim nie znam (jeśli takowy w ogóle istnieje). Jest to kawałek płaskiego, bardzo żyznego lądu, zbudowany przez spływająca ławę, który znajduje się u podnóża klifu, odcięty z jednej strony klifem, z drugiej wodą.

Faja dos padres, Madera. Jak wygląda plaża na Fajã dos Padres? Fot: Say Yes To Madeira www.sayyestomadeira.com

Fajã dos Padres (“Fajã Ojców”), która ma właściwie swój własny mikroklimat, zamieszkana była i uprawiana od samego początku; jak czytamy na stronie, istnieją niezliczone zapiski i odniesienia do ich właścicieli, ich zbiorów i mieszkańców, pochodzące już z XV wieku. Teren ten należał kiedyś, przez ponad 150 lat, do kapłanów Towarzystwa Jezusowego, stąd nazwa “Fajã Ojców” Pomimo izolacji, Fajã zamieszkiwało około 50 osób – osadników i jezuitów. Oprócz działalności rolniczej uważa się, że Fajã była takżem miejscem wakacyjnym księży. 

 

Faja dos padres, Madera
Faja dos padres, Madera

Kiedyś uprawiano na niej winogrona I trzcinę cukrową, a po II Wojnie Światowej, przez 30 lat j prawie wyłacznie banany. Na początku lat 80. XX w. przebudowano pola na Fajã gruntownie, wprowadzono automatyczne systemy nawadniania i spowrotem zaczęto wprowadzać inne odmiany roślin. Dziś zobaczymy tam na przykład drzewka mango, awokado, banany, winogrona i, w mniejszej skali, szeroki zbiór owoców egzotycznych, takich jak papaja, Czereśnia, Araçá, marakuja, tabaibo, ananas, a nawet granaty.

Na Fajã dos Padres można dostać się jedynie drogą wodną: łódką/kajakiem, bądź specjalną kolejką linową zjechać na nią z około 300-metrowego klifu. 

Faja dos padres, Madera
Faja dos padres, Madera
Faja dos padres, Madera
Faja dos padres, Madera. Jak wygląda plaża na Fajã dos Padres?

Teren Fajã dos Padres jest bardzo mały, nie ma tam dróg i pojazdów, znajdziemy za to plażę (niestety bardzo kamienistą), kilka domów (które kiedyś zamieszkane były przez rolników a dziś są to kwatery dla turystów) oraz oczywiście pełne warzyw i egzotycznych owoców (oh ukochane drzewka avocado) jedną restaurację i … wspaniałą ciszę. Cudowne miejsce na to, żeby odpocząć.

Do stacji kolejki linowej dojechać można autem, które zostawić można na parkinu na górze klifu. Przyjazd taksówką nie jest też szaloną opcją- fajã znajduje się około 10 km na zachód od Funchal. Bilet na kolejkę można kupić w kasie zaraz przy niej; kosztuje on 10 euro od osoby (dwie strony). Dzieci do lat 11, mają darmowy wstęp. Już sam zjazd daje nam możliwość podziwiania wspaniałych widoków z panoramicznych okien kolejki. Trwa bardzo krótko; w ciągu ok 2,5 minut jesteśmy już na dole, między ogrodami warzywnymi. Krótki spacer ogrodami w lewo i dotrzemy do restauracji z betonowym pomostem, z którego można przejść na łódkę, łowić ryby lub kąpać się. Plaża na Fajã jest niestety jak prawie wszystkie naturalne plaże Madery bardzo kamienista.

Swiezy obiad na Faja dos padres, Madera
Faja dos padres, Madera
Faja dos padres, Madera

Uwielbiamy wizyty w restauracji na Fajã dos Padres, gdzie można wspaniale odpocząć leżąc na wygodnych fotelach pod palmami, obserwując i wsłuchując się w szum oceanu, czekając na nasze zamówione danie – świeżą rybę złowioną przez lokalnych rybaków, których czasem można spotkać dostarczających w wiaderku swój połów do restauracyjnej kuchni.

Zobacz także post: Karta zniżkowa turysty na Maderze po zniżkę (między innymi) w tej restauracji.

Opisując Fajã dos Padres nie mogłam się powstrzymać, żeby nie opisać pewnej rodzinnej historii. Głównym bohaterem jej jest mój ukochany brat, a wydarzyła się ona podczas słynnej wizyty mojej rodziny na Maderze.
Moi chrzestni byli na Fajã dos Padres dzień przed moim ślubem, bardzo im się spodobało i postanowili wrócić tam raz jeszcze, z moim bratem i tatą. Brat chyba najbardziej zafascynował się ogrodami na Faja, bo jak to nam potem zrelacjonował „zapatrzył się na banany na drzewie, źle postawił nogę i..skręcił kostkę”. Z pomocą reszty rodziny, jakoś dokuśtykał się do restauracji, jednak po kilku godzinach trzeba było wracać do auta, które.. Pozostało oczywiście na górze klifu. Jak już wspomniałam, na Fajã, nie ma dróg i aut, więc – co robić? Po pół godzinie szukania pomocy, brat siedział już… w szufli małej wywrotki ogrodniczej, jedynego pojazdu na kołach dostępnego na terenie Fajã, którą przemiły lokalny portugalski ogrodnik przewiózł go aż do przystanku kolejki górskiej. Brat i jego stopa stały się oczywiście atrakcją turystyczną, a jego królewski przejazd wywrotką do stacji kolejki został wielce ofotografowany przez turystów z całego świata.

Proszę Państwa, oto dzięki zgodzie kochanego braciszka, jego pamiątka z jakże niezapomnianej eskapady:

 

Przygoda na Faja dos Padres

Nie znam osoby, której Fajã dos Padres nie przypadłaby do gustu, miejsce bardzo polecam.

Inną słynną fajã, jest Fajã do Cabo Girao, której jeszcze nie udało mi się odwiedzić I którą na pewno opiszę na blogu po kolejnej wizycie na Maderze.

Comments